Zobaczyłem w gorących…

Zobaczyłem w gorących poniższy wpis i przypomniało mi się coś. Wiecie co mnie rozpierdala? Że dopóki nie było czegoś takiego jak przejście dla pieszych z przejazdem dla rowerów to wymagało się od rowerzysty zejścia z roweru i przeprowadzenia go przez pasy w każdej sytuacji, nawet na zielonym, przy pustej jezdni XD. Teraz mimo, że te przejścia różnią się tylko namalowanym pasem dla rowerów, pedalarz może wpierdolić się na przejście na pełnej kurwie, nieważne czy nie wjeżdża komuś pod koła, zawsze ma pierwszeństwo i to kierowcy mają na niego uważać XD, przecież to jest parodia.

Kiedyś w Lublinie nam, tzn akurat nie ja prowadziłem, na jakimś chyba nawet elektrycznym motorku jeden taki jebany idiota wpierdolił się, oczywiście na pełnej, prawie pod koła – w komentarzu dodaję pic rel skąd się pojawił, akurat streetview dobrze oddaje widoczność w tym miejscu XD

IMO powinni mieć przed wjazdem na przejście znak „STOP” i tak samo w miejscach bez ścieżki – zatrzymujesz się, czyli w praktyce maksymalnie zwalniasz przed samym przejściem – możesz jechać bez zsiadania.

#rower #szosa #polskiedrogi #ruchdrogowy #motoryzacja